W MOIM TAJEMNICZYM OGRODZIE

By Ola Lewczuk - 7/11/2017


Jeśli macie ochotę chociaż na chwilę poczuć się jak Marry, bohaterka książki Tajemniczy ogród, zapraszam Was do naszego buszu. Bo tylko tak można nazwać to co dzieje się w naszym zielonym zakątku. Rośliny zostawione na chwilę samym sobie wybujały jak szalone, ogród jest pełen skrzypów, rabatki pachną lasem, pod jaśminem przekwitły konwalie, a piwonie obsypały się blado różowymi płatkami. Wczorajsze spotkanie z poprzednimi właścicielami uświadomiło mi, dlaczego wciąż trafiam na zagadki na tym zielonym poletku. Nie uwierzycie jaka niespodzianka czekała na mnie ostatnio pod cyprisikami... pompa do oczka wodnego! Kiedy pierwsze eksploracje ogrodu odsłaniały kolejne kępy liliowców, bergenii i funkii do głowy mi nie przyszło, że te wymywane kolejnymi burzami doły, które z uporem maniaka próbowałam wyrównywać to nic innego, jak pozostałości po ogromnym oczku wodnym! I dotarło do mnie, że czas poddać się i wykorzystać potencjał jaki daje mi to miejsce. Co prawda wielkością i przestrzenią to maleństwo nie dorówna nigdy Siemianówce, która podstępem skradła moje serce, to jednak wieczorne rozmowy z karpikami koi mogą być równie kojące :)





  • Share:

You Might Also Like

8 komentarzy

  1. Ależ klimat. Ostatnie zdjęcie skradło moje serducho :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie nieodparty urok jeziora Siemianowskiego ♥

      Usuń
  2. Przepiękny ogród! Widać, że masz rękę do roślin. Nie to co ja... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czasem wystarczy nie przeszkadzać naturze :D

      Usuń
  3. Cudownie jest mieć własny ogród!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, ogród przepiękny, a ostatnie zdjęcie po prostu magiczne!!!

    OdpowiedzUsuń